<title_newspaper=Przekrj> 
<title_article=wito ludowe> 
<author_1=Cz. Komarnicki>
<author_2=> 
<language=pl> 
<style=press>
<year="1952">
<month="6">
<date=1952-06-01>
<period=w>
<status=1_obieg>
<support=paper>
 Przepucie nas do apanowa. Mamy tam nasze wito.  My znamy wasze wito! Do gnoju si mieszajcie, nie do polityki! Rozej si, bo uyjemy broni. My wam pokaemy wito!
Tchrze na rozkaz gupca pocignli za cyngle. Salwa karabinowa wali w tum. 20 chopw  jakby ich kosa podcia  zaamuje si nagle w szeregu, osuwa na ziemi, broczy we krwi, jczy w ranach. Dwch z nich ginie na miejscu.
Ach, wic wolno w Polsce strzela do ludzi! To si nazywa w komunikacie urzdowym zrobieniem uytku z broni palnej. Kto i czym mgby usprawiedliwi t krwaw masakr?
10 tysicy chopw zgromadzonych w apanowie stao na miejscu, gdzie polaa si niewinnie krew chopska. Tum trwa w niemej  ale nie biernej  manifestacji, poraony straszliwoci policyjnej zbrodni. To wanie bya potna demonstracja masowa, wezbrana blem, wraca gniewem i zemst. Ten moment wnis wicej ognia i napicia do walki rewolucyjnej chopstwa, ni najgoniejsze wiece z pomiennymi mowami przywdcw. Tu przemawiaa bezgonie, ale dobitniej od ludzi ywcem, krew rannych i trupy zabitych.
Tak opisuje Jalu Kurek masakr apanowsk sprzed lat dwudziestu. Wtedy 4 czerwca 1932 r. w apanowie pod Bochni polaa si w dniu chopskiego wita krew chopska.
W 1932 r. wezbraa w Polsce fala chopskiego buntu. Jeszcze nieraz i w niejednej wsi miay wali w tum salwy granatowej policji.
Chopski sojusznik podciga si i dopdza, wyrwnuje si ze swym przewodnikiem  robotnikiem  pisaa w rok potem KPP-owska ulotka. Masy chopskie dawione sanacyjnym uciskiem, drczone ndz, w jak wpdziy wie polsk kapitalistyczno-obszarnicze rzdy, chciay walki. W krakowskim, w rzeszowskim wrzao.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>